
Kurs cudów przypomina budową formę
muzyczną nazywaną rondem. W rondzie, stosunkowo prosty i krótki
temat melodyczny jest stopniowo rozwijany a jego dynamika narasta
przez włączanie w tkankę dzieła kolejnych instrumentów.
Tak jak w rondzie, w pierwszym
rozdziale Kursu - zwłaszcza podanych na samym początku Zasadach
cudów - również pojawiają się wszystkie
zasadnicze tematy, które w dalszej części dokumentu zostaną
rozwinięte i omówione z różnych aspektów. Natomiast w Ćwiczeniach,
teorii wyłożonej w Tekście zostanie nadany wymiar
praktyczny.
W odróżnieniu od ronda, forma pierwszych
rozdziałów wcale nie jest prosta. Jedną z przyczyn tego był
ogromny poziom lęku Helen Schucman w pierwszych tygodniach
spisywania Kursu pod dyktando Głosu wewnętrznego. Dopiero potem
dokument nabiera potoczystości, przybierając formę szekspirowskiego
wiersza białego - jambicznego pięciostopowca.
Na najbliższych warsztatach zostanie
omówiony pierwszy rozdział Tekstu ze szczególnym uwzględnieniem
50 zasad cudów.
|