Co Autor Kursu cudów mówi o seksie?

opracowanie: Cezary Urbański (aktualizacja 15.03.2016)

W materiale dyktowanym Helen Schucman przez Głos Wewnętrzny kilka stron jest poświęconych zagadnieniom seksu. Mimo wyraźnego zalecenia Autora: "Chcę zakończyć instrukcje na temat seksu, ponieważ zagadnienie to czyniący cuda MUSI rozumieć." (37 str. manuskryptu) informacje te zostały pominięte w oficjalnym, amerykańskim wydaniu. Tylko część z nich została zamieszczona w VII podrozdziale rozdziału pierwszego "Wypaczenia pobudek czynienia cudów", przy czym zastąpiono "pobudki seksualne" "pobudkami fizycznymi".

Popęd płciowy odczuwamy dlatego, że staramy się pokonać pewne ograniczenia będące skutkiem naszego utożsamiania się z ciałem. To utożsamienie sprawia, że każdy z nas uważa, że jest ciałem. Ciało wydaje się mieć potrzeby, które wskutek mylnego utożsamiania się z ciałem uważamy za nasze własne.Cóż więc mówi Kurs o seksie - jednej z naszych urojonych potrzeb, której celem jest wzmacnianie naszej tożsamości cielesnej? Oto fragmenty, w których jest o tym mowa:

"Objawienia wywołują zupełne - aczkolwiek chwilowe - zawieszenie wątpliwości i lęku. Przedstawiają one pierwotną formę komunikowania się Boga z Jego Duszami, nim uniemożliwiło je wtargnięcie ognia i lodu(1). Należy zauważyć, że obejmują one skrajnie osobiste poczucie bliskości Tworzeniu, jakie człowiek próbuje znaleźć w relacjach seksualnych. To mylenie odpowiada za depresję i lęk, często kojarzone z seksem.

Seks często wiąże się z brakiem miłości, lecz Objawienie jest CZYSTO miłości doświadczeniem. Fizyczna bliskość zaskutkować nim NIE może. Jak już powiedziałem, podświadome pobudki właściwie wywołują CUDA, które SĄ międzyosobowe i zbliżają do innych. Może to być mylnie rozumiane przez nastawioną osobowo świadomość jako pobudka do gratyfikacji seksualnej.

Nie uświadamiane wypaczenia (ponad poziomem cudów) wytwarzają gęstą powłokę nad impulsami cudów, utrudniając im dotarcie do świadomości. Zarówno seks jak i cuda SŁUŻĄ NAWIĄZANIU RELACJI. Natura jakiejkolwiek relacji międzyludzkiej jest ograniczana lub definiowana przez to, co ty chcesz, by czyniła, co jest przede wszystkim PRZYCZYNĄ, dla jakiej jej chcesz. NAWIĄZANIE RELACJI służy osiągnięciu wyniku.

Indyskryminatywne pobudki seksualne przypominają indyskryminatywne pobudki czynienia cudów tym, że wynikiem jednych i drugich jest błędne postrzeganie obrazu ciała. To pierwsze jest wyrazem indyskryminatywnych usiłowań osiągnięcia komunii za pomocąciała. To obejmuje nie tylko utożsamianie się z niewłaściwą jaźnią, lecz również brak szacunku dla cudzej indywidualności. Samokontrola NIE jest pełną odpowiedzią na ten problem, lecz bynajmniej nie odradzam jej stosowania. Należy jednak zrozumieć, że to mechanizm tkwiący u podstaw trzeba wykorzenić.(2)

Intelekt może być "przemieszczeniem wzwyż", lecz seks może być "przemieszczeniem na zewnątrz". Jak człowiek może "zbliżyć się" do innych częściami siebie, które w rzeczywistości są niewidoczne. Słowo "niewidoczne" znaczy "nie mogą być widziane lub postrzegane"(3). Co nie może być postrzegane, nie może być odpowiednim środkiem dla poprawy postrzegania.

Mylenie pobudki cudu z pobudką seksualną jest głównym źródłem wypaczenia postrzegania, gdyż WYWOŁUJE zamiast wyprowadzać z zasadniczego mylenia poziomów, czynionego przez tych wszystkich, którzy szukają szczęśliwości narzędziami świata. Pustynia jest pustynią jest pustynią. Możesz na niej robić cokolwiek. lecz NIE MOŻESZ zmienić tego, czym JEST. Wciąż na niej brak wody i dlatego JEST pustynią. (...). To, co należy zrobić na pustyni - to WYJŚĆ z niej.

Wynikiem niewłaściwych (4) popędów seksualnych (lub źle ukierunkowanych pobudek cudów) jest wina - jeśli daje się im upust - lub depresja - jeśli się im zaprzecza. Powiedzieliśmy przedtem, że KAŻDA rzeczywista przyjemność bierze się z czynienia woli Bożej. Kiedykolwiek się jej nie czyni - wynikiem jest doświadczenie braku. Jest tak dlatego, że NIECZYNIENIE woli Bożej JEST brakiem jaźni.

Seks został wymyślony jako narzędzie fizycznego tworzenia, by umożliwić Duszom przedsiębranie nowych rozdziałów własnych doświadczeń i poprawianie w ten sposób swoich notowań. (5)

Jest taka anegdota o artyście, któru starał się doprowadzić do perfekcji sposób ostrzenia ołówków. (6) Jednak przeznaczał na to tyle czasu, że choć miał najostrzejsze ołówki w mieście, nigdy niczego nie narysował. Sam w sobie ołówek nie był celem. Dla artysty był pomocą w jego własnych artystycznych przedsięwzięciach. Czyniąc domy dla Dusz i wiodąc je przez ich własny okres rozwojowej kompetencji, sam uczy się roli ojca. Ten cały proces został ustanowiony jako doświadczenie poznawcze dla zyskania Łaski.

JAKO TAKA, przyjemność czerpana z seksu jest pewna tylko dlatego, że bierze się z błędu podzielanego przez ludzi. ŚWIADOMOŚĆ błędu rodzi winę. ZAPRZECZENIE błędowi skutkuje projekcją. POPRAWA błędu przynosi wyzwolenie.

Jedynym ważnym (7) użytkiem seksu jest prokreacja. Sam w sobie NIE daje on przyjemności. "Nie wwódź nas na pokuszenie" znaczy "Nie daj nam ulegać mylnemu przeświadczeniu, że możemy odnosić się w pokoju do Boga lub naszych braci z CZYMKOLWIEK zewnętrznym." (8)

Grzech Onana został nazwany grzechem, gdyż obejmował pokrewne samooszustwo a mianowicie to, że może istnieć przyjemność BEZ relacji.

By powtórzyć wcześniejszą instrukcję, koncepcja czy to jaźni, czy kogoś drugiego jako "OBIEKTU SEKSUALNEGO" uosabia to dziwne wypaczenie. Zaprawdę, to BUDZI sprzeciw, lecz tylko dlatego, że jest nieważne. Opaczna logika wiedzie do myślenia tego rodzaju.

Dziecko Boże, zostałeś stworzone, by tworzyć to, co dobre, piękne i święte. Nie trać tego z widzenia. Proś mnie, bym wszedł gdziekolwiek, gdzie pojawia się pokusa. Ja zmienię sytuację z takiej, w której pojawia się niewłaściwy pociąg seksualny w taką czynienia bezosobowych cudów. Koncepcja zmiany kanału ekspresji libido jest jednym z największych osiągnięć Freuda, abstrahując od faktu, że nie rozumiał, czym w rzeczywistości jest "kanał".

Miłość Boża przez krótką chwilę musi być wyrażana poprzez jedno ciało drugiemu. Jest tak dlatego, że prawdziwa wizja wciąż jest tak niewyraźna. Każdy najlepiej używa swego ciała do poszerzanie ludzkiego postrzegania tak, by mógł widzieć RZECZYWISTĄ WIZJĄ. TA WIZJA jest niewidzialna dla oka fizycznego. Ostatecznym celem ciała jest uczynić się zbytecznym. Uczenie się czynienia tego jest jedynym rzeczywistym powodem dla jego wytworzenia.

Fantazje seksualne są z definicji wypaczeniami postrzegania. Są środkami czynienia fałszywych skojarzeń i czerpania z nich przyjemności. Człowiek może to czynić tylko dlatego, że JEST twórczy. Lecz choć może on postrzegać fałszywe skojarzenia, nigdy nie będzie mógł uczynić ich rzeczywistymi dla nikogo prócz siebie samego. Jak było powiedziane, człowiek jest przeświadczony o tym, co tworzy. Jeśli tworzy cud, będzie o nim równie silnie przeświadczony. Siła jego przekonania podtrzyma potem przeświadczenie cud otrzymującego.

Żadne fantazje - seksualne czy inne - nie są prawdziwe. Fantazje stają sie całkowicie zbędne, gdy zupełnie zastysfakcjonująca natura rzeczywistości staje się oczywista. Właściwie postrzegana pobudka seksualna jest pobudką cudu. Jedna osoba widzi w drugiej właściwego partnera do "prokreacji rodu" [Wolff (9) był bliski odkrycia tego] a także do ustanowienia przez nich twórczego domu. To nie obejmuje w ogóle fantazji. Jeśli zostanę poproszony o uczestnictwo w tej decyzji, będzie ona również Słuszną.

W sytuacji, gdy inna osoba lub oboje doświadczacie niewłaściwych pobudek seksualnych, WIEDZ WPIERW, że jest to wyraz lęku. Wasza miłość do siebie NIE jest doskonała i stąd wziął się lęk. Zwróć się natychmiast do mnie, zaprzeczając mocy lękowi i poproś mnie, bym pomógł ci zastąpić go miłością. To natychmiast zmieni pobudkę seksualną w pobudkę cudu i odda ją do MOJEJ dyspozycji.

Potem przyznaj prawdziwą wartość twórczą zarówno własną, jak i drugiego. To umiejscawia siły tam, gdzie ich miejsce. Zauważ, że fantazje seksualne ZAWSZE są destrukcyjne (lub zubażające) w tym, że postrzegają drugą osobę w niewłaściwej roli twórczej. Postrzegają w sobie nawzajem "obiekty" zaspokajające SWOJĄ WŁASNĄ żądzę przyjemności. To odczłowieczone widzenie jest żródłem UPADLAJĄCEGO używania seksu. Freudowski opis jest czysto NEGATYWNY, czyli jako uwolnienie od tego, co NIEPRZYJEMNE. Zauważył on również, że napięcie pobudek id nigdy nie ustępuje całkowicie."

Przypisy tłumacza:
1 - przeciwieństw
2 - słowo "wykorzenić" należy rozumieć nie jako walkę, niszczenie czy unicestwienie, lecz jako poniechanie czegoś, co nie daje należytego wsparcia
3 - widziane lub postrzegane może być jedynie to, co jest rzeczywiste; ponieważ ciało jest urojoną jaźnią, ani ono, ani jego części nie mogą być widziane
4 - niewłaściwych w znaczeniu mylonych z pobudkami cudów, nie chodzi tu o dewiacje seksualne
5 - nie jest to reinkarnacja osobnych bytów w kolejne osobne byty; jeden śpiący Syn Boży wytwarza urojone, osobne byty, będące tymi "nowymi rozdziałami"
6 - ostrzenie ołówków - metafora fizycznego tworzenia, o którym jest mowa we wcześniejszym akapicie
7 - zdanie to budzi wśród studentów wiele emocji, więc przytoczę je po angielsku: "The only valid use of sex is procreation". Kluczowe jest tu rozumienie słowa "valid". Nie jest ono tutaj użyte w znaczeniu oceny moralnej (że każdy inny seks jest grzeszny, złu czy zakazany bądź niemoralny). Słowo to należy rozumieć jako "ważny" lub "istotny". Dlaczego? Bo jeśli owocem seksu jest dziecko, to wtedy powstaje relacja rodzice-dziecko – jedna z najmocniejszych relacji w naszym świecie, która w rękach Ducha Świętego może być znakomitym pokojem lekcyjnym do praktykowania przebaczania. Inne użytki czynione z seksu są "nieważne", "nieistotne", gdyż nie mają tak "brzemiennych" – bo trwających całe życie – konsekwencji dla wszystkich uczestników tej relacji.

8 - jakimkolwiek złudzeniem; złudzenia są "na zewnątrz" czyli poza prawdą
9 - dr Werner Wolff (1904-1957), znany psycholog, psychoterapeuta, gestaltysta

<Powrót do strony głównej